Zatrzymaj się na chwilę.

Nie musisz zamykać oczu. Nie musisz przyjmować żadnej specjalnej pozycji.

Po prostu zauważ, jak teraz oddychasz.

Nie zmieniaj jeszcze oddechu.

Zobacz, czy jest szybki czy spokojny. Płytki czy głęboki. Czy bardziej porusza się klatka piersiowa, czy brzuch.

A teraz spróbuj zrobić jedną rzecz: wydłuż delikatnie wydech.

Nie nabieraj więcej powietrza niż zwykle. Nie rób głębokiego wdechu na siłę. Po prostu pozwól, żeby wydech trwał odrobinę dłużej.

Wdech

Delikatny rytm — ok. 4 sekundy wdechu, 6 sekund wydechu. Dostosuj go do siebie, nie na odwrót.

Nie chodzi tutaj o magiczną technikę, która w kilka sekund usunie stres. Oddech jest jednak jednym z najprostszych sposobów, żeby na chwilę skierować uwagę z tego, co dzieje się w głowie, na to, co dzieje się teraz.

Możesz zauważyć napięcie. Możesz zauważyć pośpiech. Możesz zauważyć, że trudno Ci zwolnić. I to już jest informacja.

Właśnie od takiej obserwacji często zaczyna się praca z ciałem — nie od zmuszania go do relaksu, ale od zauważenia tego, co rzeczywiście się dzieje.

Tego rodzaju proste zauważanie oddechu uczę też na zajęciach ruchowych — czasem to pierwszy krok, zanim zaczniemy rozmawiać o czymkolwiek innym.

Spróbuj teraz jeszcze raz, korzystając z rytmu poniżej: wdech, kiedy koło rośnie, i trochę dłuższy wydech, kiedy się zmniejsza. Zobacz, co się zmienia.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć swoje napięcie, sposób reagowania na stres albo sygnały płynące z ciała, możemy przyjrzeć się temu razem podczas spotkania.

Jeśli coś z tego tekstu Cię poruszyło — nie musisz mieć gotowej historii ani wiedzieć, od czego zacząć. Wystarczy kilka zdań o Twojej sytuacji, resztę omówimy na pierwszym spotkaniu.

Napisz do mnie